wtorek, 24 lutego 2015

1. Co w trawie piszczy,czyli o tym co surowa Pani Profesor transmutacji,robi poza Hogwartem.

Hej :)

Na początek , Ja tzn. Mała Czarna , chciałam wam oznajmić że będzie tutaj podtekst nie dla osób poniżej 12 lat , a Dorix pewnie by się ze mną zgodziła .

 No dobra , zapraszamy do czytania :***


~*~*~


Pocałunki były coraz bardziej namiętniejsze , oddechy coraz płytsze . Ale mimo to ani ona ani on nie przerywali go . Mężczyzna rzucił ją na łóżko a sam ściągnął buty i skarpetki po czym położył się koło kobiety która oddychała spazmatycznie . Pocałował namiętnie jej usta , a ona nie była mu dłużna. Podciągnęła jego koszulkę i muskała ustami jego owłosioną klatkę piersiową .Niestety gdy zrzucił jej koszulę, w jego oczach można było zauważyć, że jest zawiedziony. Między nimi panowała cisza, a on leżał półnagi obok kobiety swojego życia, która niestety... –

- Coś się stało?- zapytała zdezorientowana.

 –Ty...-Nie mógł tego z siebie wydusić. Spojrzała w dół i westchnęła.


-Chodzi o to, że zaklęciem powiększam sobie piersi? Przecież nie jest ważne to, że skutkiem ubocznym jest kolor zielony... Prawda?

 - Oczywiście że nie! – zapewnił gorliwie i z powrotem doskoczył do Minerwy .

Ona przygryzła mu lekko płatek ucha, on zamruczał jak rasowy kociak. Ona była coraz bardziej napalona a on myślał tylko o tym jak bardzo jędrne są jej piersi . Zaczął całować jeszcze bardziej zawzięcie jej szyję , żuchwę , i obojczyki , co jakiś czas on pozostawiał na jej filigranowej skórze malinki . W końcu kobieta , zaczęła majstrować przy pasku jego spodni on myślał teraz o tym że jeśli nie zwiększą tempa zaraz eksploduje . Klatka piersiowa kobiety falowała szybko . Do pokoju , weszła matka dziewczyny , lecz żaden z kochanków nie zwrócił na to najmniejszej uwagi . Nie wydała z siebie żadnego dźwięku tylko patrzyła z coraz większą ekscytacją na umięśnionego mężczyznę i prawie nagą córkę . Których języki odprawiały dziki taniec namiętności . Matka dziewczyny zagryzła do krwi wargę aby z jej ust nie wydobył się jęk podniecenia . Kobieta , od tak dawna potrzebowała bliskości a na męża nie miała co liczyć . Nie zgodził się brać leków na potencję , a co to za przyjemność kochać się z takim mężczyzną , który względem łóżka nie był prawdziwym mężczyzną … A przecież różdżki sobie w swoje czułe miejsce nie wsadzi . A gdyby tak udać się do ...Voldemorta. Przecież on zna się na takich sztuczkach. Nie raz widziała co dzieje się w jego prywatnych kwaterach, gdy zjawia się u niego ta szmata Bellatrix… Niestety Voldi Doldi miał zajęte wszystkie terminy , pewnie znowu była u niego ten dziwkarski Snape . Kobieta zdecydowała w jednym momencie co zrobi ..


-Przepraszam! Chciałbym coś wtrącić! -Odskoczyli od siebie, a Minerva dłońmi zaczęła zakrywać intymniejsze części ciała. Otóż przed nimi stała matka kobiety.

-M-mamo?! -Och nie przeszkadzajcie sobie! Chciałabym tylko oznajmić, że wy tu wyrabiacie... nie wiadomo co , a wszyscy Potterheads z konwersacji wam się przyglądają. Uważam.. ale to oczywiście wasza decyzja. Czy nie lepiej byłoby przerzucić się na priv? .

- O... Oczywiście mamo – odparła zażenowana .

-Delikatnie ujmując to jest scena erotyczna... więc żegnamy ! Za mną wy nicponie! Tylko seks wam w głowie.. a nauka? Kto ostatnio dostał "T" z eliksirów Minnie?


- Oj mamo ! – jęknęła – przecież wiesz że będę uczyć transmutacji a nie eliksirów – Dodała .

 - No dobrze , dobrze – powiedziała - Natychmiast przesuń się i zrób miejsce. -Taak.. Oboje kochanków wiedziało, że jej matka uwielbia trójkąty...


Wyżej wspomniana Minerwa przesunęła się posłusznie i już po chwili można było usłyszeć zadowolone jęki całej trójki … 
Odgłosy orgii usłyszał nie kto inny jak Albus Dumbledore. Od dawna widział, że tą trójkę do siebie ciągnie. Sam niestety nie miał okazji... Ale chciał... nie. On pragnął, do nich dołączyć.


~*~*~

Mamy , nadzieję że wszyscy dobrnęli do szczęśliwego końca , i nikt nie dostał zawału , albo coś w ten deseń :3 . Miniaturka , krótka mamy nadzieję że następna będzie troszkę dłuższa , ale nigdy nic nie wiadomo :3 .


Pozdrawiamy


Dorix i Mała Czarna